Royalty Free Images
Photarium blog directory Blog Directory - photarium

Photoblogs.org - The Photoblogging Resource
View My Profile

katalog blogów - wjo.pl
niedziela, 17 czerwca 2007
Odzyskiwanie danych - wielki szwindel
Dostalem dysk w piatek. Radosc prawie jak z wygrania Mundialu. Rozpakowalem dysk i juz pierwszy zonk - gdzie jest opakowanie antystatyczne? Stan lekkiego wkurw... juz mnie zaczal opanowywac. 3 tygodnie latalem za glupia torebka az mi ojciec w koncu z Polski ja przyslal. MiP jakos sie nie chcialo torebki dolaczyc. Czy to jest profesjonalizm? Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, wiec szukalem informacji na stronach producenta. Dell zaleca transport dysku w opakowaniu antystatycznym aby uchronic PRZED UTRATA DANYCH. W domu dopiero bomba wybuchla. Twardy dysk w laptopie moze byc umieszczony w roznych miejscach. W moim modelu jest to panel z boku komputera. Dysk jest umieszczony w plastikowej obudowie (nazwalem ta obudowe "sanki" - jako ignorant mam do tego prawo), ktora sie wsuwa wraz z dyskiem do wnetrza komputera. Te sanki maja gwintowane otwory umozliwiajace przykrecenie ich wraz z dyskiem w odpowiednim miejscu. Tak to wyglada w praktyce - dysk trafia we wlasciwe miejsce i wszystko powinno pasowac.
GENIUSZE Z MiP przyslali mi GOLY DYSK, BEZ "SANEK"! To chyba jakas kpina! Dysk oklejony byl malymi naklejkami ("profesjonalny" sposob oznaczania zlecen) ale po plastikowych sankach i srubkach mocujacych dysk do sanek ani sladu!

Mozw mi ktos wytlumaczyc jak tak mozna traktowac klientow? Jutro do nich zadzwonie. Ciekawostka - jutro mam urodziny. Cholera, zmarnuje sobie TAKI DZIEN przez ta bande idiotow!
13:55, macracantorhynchus , Perypetie z MiP
Link Komentarze (2) »
środa, 13 czerwca 2007
DHL a moj dysk
MiP ciag dalszy. Tym razem potrzebny byl numer importowy. Nie wiem co to. I nie chce wiedziec. W kazdym razie MiP zazyczyli sobie. zebym podal im numer importowy mojej uczelni albo zaplacil za przesylke. Nie mialem w tym momencie nikogo w Polsce, zeby wplacic na konto zadana sume wiec wybralem wariant "numerowy".
No i tragedia. Na uczelni nie znaja naszego numeru importowego. Zadzwonilem wiec do brytyjskiego DHL-a. Tu byli tak "pomocni", ze wyslali mi faksem druk, ktory mialem wypelnic i wyslac im do bazy. Z numeru importowego nici. Nie moga mi go dac, bo nie jestem autoryzowany czy jakos tak.
To dzialo sie w piatek. Dzis dostalem telefon z DHL-a, ze dzis sie zajma moja przesylka...
Ile czasu to moze trwac?
19:56, macracantorhynchus , Perypetie z MiP
Link Komentarze (5) »
czwartek, 07 czerwca 2007
Profesjonalizm MiP czesc II
Ciekawe ile jeszcze odcinkow na ten temat napisze. Tydzien temu pisalem, ze dostane dysk z powrotem MiP byli na tyle "mili" ze zapytali czy chce poczta czy kurierem. Jako ze moja uczelnia ma umowe z DHL poprosilem o kuriera. Przesylki nie dostalem w piateka ani w poniedzialek. We wtorek napisalem maila z prosba o podanie numeru przesylki - mozna w ten sposob namierzyc gdzie paczka sie znajduje korzystajac z narzedzi ze strony DHL. W srode rano (przypominam - firma dziala w branzy IT - kto odpowiada na maile od klientow po 24 h??) odpowiedzieli, ze przesylki NIE WYSLALI bo nie maja naszego numeru importowego. mam im podac ten numer albo wplacic koszty przesylki na ich konto!

Rece opadaja. Gdybym do nich nie napisal we wtorek to nadal bym czekal na informacje. Oczywiscie wczoraj odpowiedzialem jak tylko dostalem ten numer od Ruth odpowiedzialnej za poczte. Ale dzisiaj jest Boze Cialo a jutro pewnie zrobia sobie wolne.

PROFESJONALISCI?
13:10, macracantorhynchus , Perypetie z MiP
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 maja 2007
MiP Recovery Data
odnosnie poprzedniej notki - odpowiedzieli dzisiaj i prawdopodobnie dzisiaj odesla dysk. Los poprzedniej notki bedzie rozwazony po otrzymaniu dysku.
12:39, macracantorhynchus , Perypetie z MiP
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 maja 2007
Odzyskiwanie danych a slownosc
Firma nazywa sie MiP Data Recovery. Wysylajac do nich dysk na poczatku kwietnia liczylem na w miare sprawne rozwiazanie sprawy - nie nalegalem na ekspresowe podjecie pracy, gdyz to moze slono kosztowac. OK - po 10 dniach (tyle chyba wynosi czas oczekiwania na normalna usluge) mozna chyba juz cos powiedziec. Nie sadze tez, zeby po podlaczeniu dysky do odpowiednich narzedzi odzyskiwanie kilkuset MB zajelo mnostwo czasu. Niestety od poczatku kwietnia nie dostalem odpowiedzi na moje maile. Kilkukrotne telefony konczyly sie zapewnieniami o wyslaniu maila ze wszystkimi informacjami - taniej na pewno dlamnie, gdyz to ja place za polaczenie telefoniczne. Dzis jest 29 maja i nadal nie mam informacji.

I jak tu polegac na "profesjonalizmie"?
16:44, macracantorhynchus , Perypetie z MiP
Link Komentarze (1) »