Royalty Free Images
Photarium blog directory Blog Directory - photarium

Photoblogs.org - The Photoblogging Resource
View My Profile

katalog blogów - wjo.pl
wtorek, 15 kwietnia 2008
Trasa na druga powierzchnie badawcza

View Larger Map
22:33, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »
Trasa na pierwsza powierzchnie badawcza

View Larger Map
21:10, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 czerwca 2007
Koordynaty
Podczas zbierania wspolrzednych do okreslania lokalizacji powierzchni badawczych uzywalem prostego odbiornika GPS Garmin Etrex. Wspolrzedne powierzchni, jak i wspolrzedne obszarow wycinek, na ktorych polozone sa powierzchnie musza byc okreslone bardzo dokladnie. Z tych wspolrzednych beda korzystali Belgowie podczas pozyskiwania zdjec satelitarnych do obrobki. Ustalilem z Belgami, ze korzystajac z urzadzenia GPS bede zbieral dane uzywajac zbioru parametrow o nazwie WGS84. Problemem z wspolrzednymi uzyskanymi w ten sposob polega na tym, ze trzeba je dopowiednio przeksztalcic. Potrzebowalem jakiegos sposobu na przeksztalcanie tych wspolrzednych i szperajac w sieci natknalem sie na ta strone. Nie tylko dzieki niej mozna przeliczyc wspolrzedne na kilka sposobow. Dzieki wykorzystaniu sprytnego mechanizmu (nie mam zielonego pojecia jak to dziala, ale bardzo mi sie podoba) po podaniu wspolrzednych otrzymujemy takze fragment mapy pobranej z Google Earth. Jako przyklad pokaze tutaj zastosowanie tego, do potwierdzenia polozenia jednej z powierzchni badawczych.

55.13885
-2.70309
Po wprowadzeniu tych wspolrzednych w okienko na stronie uzyskamy mape terenu, na ktorym znajduje sie punkt, okreslany przez powyzsze wspolrzedne. Wystarczy tylko wybrac satelitarna wersje obrazu i gotowe!
Dodam tylko ze dosc niedawno caly Kielder Forest (zreszta chyba cala Anglia) doczekal sie zdjec bardzo wysokiej rozdzielczosci w Google Earth.

18:21, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 maja 2007
Darfur a Remote Sensing
Podczas spotkania w Turcji uczestniczylem w kilku nieformalnych dyskusjach. Wiele takich dyskusji bylo goracych, dotyczylo wielu najrozniejszych problemow. Jako ze jestem finansowany przez Komisje Europejska i to w projekcie dotyczacym wykorzystywania narzedzi satelitarnych i geograficznych.
Debarati Guha-Sapir (
szef CRED oraz promotor Oliviera Degomme, z ktorym przedyskutowalem kilkakrotnie m. in. Darfur) jest jednoczesnie jednym z "oceniaczy" calego projektu. Zachecila ona Oliviera do przyjazdu na to spotkanie, aby poznac ludzi i porozmawiac o technikach. Olivier wysunal pomysl uzywania satelit do rozpoznawania efektow zniszczenia. W przypadku wykorzystania Google Earth niestety nie mozemy liczyc (korzystajac z daromowej wersji) na duza czestotliwosc "odswiezania" obrazu.




To obraz wsi Tangarsa, w zachodnim Darfurze, wykonany za pomoca Google Earth.

Znacznie lepszym narzedziem mogloby byc Remote Sensing, wykorzystujace duza czestotliwosc pojawiania sie (ucierpialaby na tym rozdzielczosc obrazu, jednakze nie zalezy nam w tym wypadku na dostrzeganiu pojedynczych osob). Jedna z propozycji bylo nieustanne porownywanie zdjec z tego rejonu, w celu wykrywania punktowych zrodel ciepla. Satelity sa wyposazone w czujniki zmian temperatury a w przypadku Darfuru najczestszym sposobem niszczenia wsi sa wlasnie pozary.
12:34, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2007
Zumi a Google Earth

Skusilem sie i otworzylem. I jestem bardzo zawiedziony. Przede wszystkim dlatego, ze jak na razie Zumi potraktowal moje tereny po macoszemu. Najpierw Google Earth:

Dom

I Zumi:

Dom Zumi

Prawie tak samo ;)

01:13, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Komentarze (1) »
środa, 18 kwietnia 2007
EHH Workshop 17 - 19 kwietnia 2007 Uniwersytet w Liverpoolu
Dzien pierwszy.

Jak to zwykle bywa - zmiany nie ominely tych warsztatow. Dr Jean - Jacques Muyembe (jeden z odkrywcow wirusa Ebola) nie dostal wizy tranzytowej. Lecial z Kinszasy przez Belgie i niestety - mimo renomy naukowej - odmowiono mu wizy. W ten sposob odbylo sie pare przetasowan.

Najciekawsze byly moim zdaniem prezentacje Stephena Davisa i Herwiga Leirsa dotyczace dzumy w Kazachstanie. Generalnie omawiany byl model matematyczny (opublikowany w Science) pozwalajacy przewidywac epidemie dzumy na terenie kazachskiego stepu. Glownym gospodarzem bakterii Yersinia pestis jest myszoskoczek wielki (niestety musze sie posilkowac angielska wikipedia, bo polski tekst o tym gryzoniu jest po prostu tragiczny). Na tym wlasnie gatunku teraz sie skupie. Myszoskoczki zyja w koloniach. Kolonie te najczesciej skladaja sie z czlonkow jednej rodziny. Kolonia taka zajmuje obszar o ksztalcie mniej wiecej kola. Na terenie tego kola myszoskoczki "czyszcza" cala wegetacje. Tworza sie w ten sposob plamy golej ziemi, otoczone normalna wegetacja. Na podstawie obserwacji (w gigantycznym uproszczeniu!) jaki odsetek koloni jest zasiedlony (liczebnosc gryzoni zmnienia sie z roku na rok - wiele systemow mieszkalnych w okresach niskiej liczebnosci pozostaje niezamieszkanych) mozna obliczyc prawdopodobienstwo wystapienia dzumy. Problemem jest to, ze monitorowany obszar jest nie przymierzajac - porownywalny rozmiarami z terytorium Begii. Dlatego tez szuka sie metod, ktore znacznie obnizylyby koszty takiego monitorowania. I tu z pomoca przychodzi Google. Oto widok z wysokosci 2km:



I odrobine wyzej:



Biale plamki widoczne na obydwu zdjeciach to wlasnie kolonie myszoskoczkow.

Jedynym problemem moze byc czestotliwosc aktualizacji, badz (podobno najczestszy prolbem ludzi, ktorzy chca na serio pracowac z Google Earth) brak zdjec o odpowiedniej rozdzielczosci.
Jutro drugi dzien warsztatow i kontynuacja sprawzdania.
01:57, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »