Royalty Free Images
Photarium blog directory Blog Directory - photarium

Photoblogs.org - The Photoblogging Resource
View My Profile

katalog blogów - wjo.pl
poniedziałek, 30 października 2006
Czas leci
nieublaganie. Udala sie prezentacja. Siedzialem wczoraj nad nia do 1:30 w nocy, w sobote tez chwile na to poswiecilem. Dzis rano wstalem o 7 i od razu odezwala sie "choroba prezentacyjna". Pojawiala sie zwykle w Polsce na poczatku studiow, potem polubilem publiczne wystapienia. Dzisiaj jednak mialem porzadne objawy - wkoncu pierwsza (nie licze tej w Finlandii - tam bylo glownie przedstawienie sie) prezentacja projektu mojego doktoratu po angielsku. Byla calkiem spora grupa ludzi i jak Pablo zauwazyl, kapke sie trzaslem na poczatku. Potem, jak juz sie rozgrzalem, bylo ok. Zapytalem pozniej Pabla o bledy jezykowe - przyznal ze ponizej 10 %... To chyba nie tak zle jak na obcy jezyk? Kiedy mowilem o Remote Sensing, dlugosciach fali wykorzystywanej do mierzenia intensywnosci wegetacji bla bla bla...
Dobra, ide do laboratorium. Mam pare zdjec z imprezy Halloween'owej (chyba tak sie to pisze?) ale czekam na odpowiedzi od ludzi, ktorzy sa na zdjeciach, czy moge pokazac ich papulce w necie. Moze pozniej zamieszcze.
13:30, macracantorhynchus
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 października 2006
Niech to
jasny gwint. Nie dostalem jeszcze pieniedzy. Jak mozna sie spoznic z wyplata o 4 tygodnie? Chcialem sobie kupic PenDrive Kingstona. 10 funtow za 1 GB. Amazon odrzucil moja karte, bo nie ma nic na koncie. Zalamac sie mozna. Kiedy ja kupie ta Tokine?
Na ebay.co.uk jest Tokina 12-24 f4 za 105 funtow. Aukcja konczy sie w niedziele. Jak nie pojedzie cena za wysoko, a nie bede mial pieniedzy, ktos mi za to slono zaplaci!
17:24, macracantorhynchus
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 października 2006
Owce/Sheep/Ovejas/
Tym razem krotka notka o owcach. Na zdjeciach rzadka rasa Soay sheep. Pochodza z Wysp St. Kilda - najdalej na zachod polozonej czesci Wielkiej Brytanii. Dalszy opis jutro (albo pozniej - masa roboty, jak zwykle).



21:45, macracantorhynchus , Zdjecia/Photos
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 października 2006
Hola amigos/ Buna, ce faci?/ Hello everyone!
No puedo escribir en Rumano, pero puedo un poco en Espanol. Poquito - para mi, tres anos despues A Coruna es muy difficil escribir o hablar sin errores. Por eso, esta noticia es muy corta. Cortita. Despues leyendo, Andreea puedes mandar adreso de esta pagina a Maria, ella puede correctar me. Y la ultima - cuando quieres dejar me una informacion, haga click a la palabra "Skomentuj". Alli tienes que "rewrite" el codigo de dibujo, despues puedes escribir, que quieres y la palabra "zapisz" es para acceptar la noticia.
Gracias por la visita!
Besitos
18:44, macracantorhynchus
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 23 października 2006
Rodzice Pabla
Poznalem wczoraj - utrudnienie, ze nie mowia praktycznie wcale a po hiszpansku z silnym argentynskim akcentem - czasami masakra ;)
Najciekawsze, ze oboje byli w Polsce w latach 60 - tych - wtedy Argentyna rzadzila, byla nadal bogata - moze juz nie jeden z najbogatszych krajow Swiata, jak przed II wojna swiatowa ale zawsze cos. Mile wspomnienia mieli po sklepach chyba CePeLii ;)
Dzis spedzilem wiekszosc dnia siedzac w laboratorium - zarz znowu bede musial tam isc. Potem troche podopisuje i linkowanie czeka...
Filip sie nie odzywa - nawet nie zajrzy na mojego bloga...
18:53, macracantorhynchus
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 października 2006
Na poczatek palac



To sa plusy studiowania na wydziale weterynarii ;)


Bylem wczoraj (to chyba wczoraj bylo) na spotkaniu lokalnego Wildlife Trust. Nie tlumacze nazw - nie ma dla mnie sensu, bo u nas nie ma takich odpowiednikow. Wybralem sie z Sandra, Kevinem (doktorzy) i Gemma (pracownik techniczny i terenowy - kumpela z Kielder). Na miejscu okazalo sie ze znacznie zanizamy srednia wiekowa - praktycznie wszyscy obecni byli juz emerytami, zajmujacymi sie w wolnym czasie ochrona przyrody (starsze pokolenia sa tutaj znacznie bardziej aktywne niz w Polsce). Bylismy na wykladzie na temat karczownika ziemno-wodnego na terenie Wirral. Nie zebym byl zawiedzony, ale niewiele sie dowiedzialem na temat samego karczownika - Sandra zrobila doktorat na temat dyspersji karczownika na terenie Aberdinshire, wiec ona powinna wiedziec troche wiecej. W kazdym razie siedzielismy tam ponad 2 godziny sluchajac wykladu o historycznym i obecnym rozmieszczeniu, o planach ochrony i planach odtworzenia srodowisk. Ambitne. Jak na gatunek, ktory jest u nas uznawany za szkodnika, ciekawe podejscie. Chyba sie zglosze do tego projektu - beda szukali chetnych do poszukiwania sladow. Po nornikach mam juz "jakotakie" doswiadczenie, wiec jakos pojdzie.
Po spotkaniu poszlismy do pobliskiego pubu. W Willaston jest ich pare (pierwszy raz sie zatrzymalem w tym miasteczku - nawet ladne). Pub jednak ponizej oczekiwan. Jak w Anglii - palaczy pelno, muzyka - disco lat 80-tych. Nie dla nas. Wypilismy po piwie i powrot do domu. Ufff...
Dobra, ide do domu, koniec obijania sie na dzisiaj.
20:58, macracantorhynchus , Zdjecia/Photos
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2