Royalty Free Images
Photarium blog directory Blog Directory - photarium

Photoblogs.org - The Photoblogging Resource
View My Profile

katalog blogów - wjo.pl
sobota, 28 kwietnia 2007
Fototrip na pola, czesc II

Pola przed zmerzchem

Podobalo sie ostatnio dodane - mialem urwanie glowy dzisaj z zalatwianiem paru spraw. Jezeli zanteresowany mi pozwoli, po weekendzie beda zdjecia ze slubu ;)

01:12, macracantorhynchus , Zdjecia/Photos
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2007
ER Mapper i ciekawostki

Szperalem dalej w sieci w poszukiwaniu rzeczy, ktore moglbym przeczytac i potem ta wiedza pochwalc sie przed Belgami. Znalazlem pare informacji nt. programu ER Mapper. Wart jest zatrzymana sie chwile nad nim i sprawdzenia co takiego cekawego oferuje.

Z cekawostek z kolei - jestem przeczulony teraz na terminy z dodatkiem geo lub info. Znalazlem ciekawa mape Tatr.

Dla zainteresowanych - jestem w Polsce przez poltora tygodnia.

10:31, macracantorhynchus , Praca
Link Komentarze (1) »
Zdjecia z 26.04.2007

Zachodzi juz

Kosmita

Droga

Jeszcze raz droga

09:59, macracantorhynchus , Zdjecia/Photos
Link Dodaj komentarz »
EHH Workshop 17 - 19 kwietnia 2007 Uniwersytet w Liverpoolu, czesc druga.

Nie bede sie rozwodzil na temat kazdej prezentacji. Po pierwsze, kazda byla dosc dluga, prezentowano wiele roznych tematow; po druge w niewielu moge okreslc siebie jako choc troche zaznajomionego z tematem. Jedna z najbardziej interesujacych prezentacji (obok Dzumy) pokazala Sarah Cleaveland z Uniwersytetu w Edynburgu. Glownym tematem jej prezentacji byl wirus wsceklizny atakujacy dzikie zwierzeta na Rowninie Serengeti w Afryce Wschodniej.

Rownina Serengeti:

Serengeti z Google

Jedna z teorii wyjasniajacych tak korzystne warunki dla wielu roslinozercow zyjacych na Rowninach Serengeti byl wirus, ktory zaatakowal bydlo pierwotnych mieszkancow tych terenow. Teren byl znakomicie przystosowany do uzytkowania dla roslinozercow i w ten sposob nastapila eksplozja liczebnosci tych zwierzat. Wraz ze wzrostem trawozercow, wzrosla tez liczba drapieznikow a w szczegolnosci lwow. Kolejnymi etapami byl m. in. drastyczny spadek liczebnosci i tak juz zagrozonych gepardow (jednym z wyjasnien byla zwiekszona smiertelnosc ze strony lwow - okolo 10% gepardow przezywa 1 rok - bardzo niski odsetek jak na drapieznika) a takze spadek liczebnosci a w koncu zupelne znikniecie likaonow. Tego ostatnego nie powiazano jednak z wirusem bydla. Udalo sie przesledzic nosiceli wscieklizny i jednym z hipotez byla znaczna smiertelnosc likaonow wywolana wscieklizna. Ze wzgledu na skomplikowana strukture spoleczna likaonow wiele chorob zakaznych przenosi sie z latwoscia w obrebie grupy polujacej wspolnie. Przede wszystkim wzajemne lizanie sie po pyskach przed polowaniem ma tragczny wplyw na przenoszenie sie licznych chorob.

To jedynie kilka slow i przemyslen na temat tego problemu w Afryce Wschodniej. Dodam tylko, ze dzieki Earth Observatory udalo mi sie znalezc takie oto porownanie:

Susza na Serengeti

Jest to graficzne porownanie suszy w styczniu 2006 z normalna iloscia opadow podczas lata (miesiace naszej zimy - polkula poludniowa!) 2004-2005.

09:43, macracantorhynchus , Praca
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2007
R0
R0 (w tytule notki nie udalo mi sie umiescic indeksu dolnego) jest waznym elementem wielu modeli matematycznych uzywanych przy analizie danych epidemiologicznych. W wielkim skrocie jest to wartosc okreslajaca liczbe nowych przypadkow (zachorowan, zanfekowanych osobnikow) zarazonych przez pojedynczy, zainfekowany osobnik. Jezeli przyjrzymy sie tej wartosci i przyjmiemy liczbe w przedziale otwartym od 0 do 1 wowczas mozna byc pwnym, ze choroba sie nie rozprzestrzeni i w koncu zaniknie (liczba nowych zarazonych bedzie spadac wraz z postepem infekcji - kazdy zarazony bedzie zarazal mniej niz bylo zarazonych poprzednio). Jezeli wartosc Rwyniesie 1 - choroba pozostanie na stalym poziomie (kazdy zainfekowany zarazi jednego osobnika). Natomiast jezeli R0 bedzie wieksze od 1, wowczas mozemy oczekiwac epidemii (o intensywnosci wprost proporcjonalnej do wartosci R0 - im wyzsza wartosc, tym wiecej osobnkow zarazonych przez jednego zainfekowanego i szybsze rozprzestrzenianie choroby). Jako cikawostke podam, ze Hans Heesterbeek, (jeden z uczestnikow projektu EDEN a takze warsztatow w Liverpoolu w ubieglym tygodniu) obronil prace doktorska zatytulowana: R0.
15:35, macracantorhynchus , Praca
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 kwietnia 2007
EHH Workshop 17 - 19 kwietnia 2007 Uniwersytet w Liverpoolu
Dzien pierwszy.

Jak to zwykle bywa - zmiany nie ominely tych warsztatow. Dr Jean - Jacques Muyembe (jeden z odkrywcow wirusa Ebola) nie dostal wizy tranzytowej. Lecial z Kinszasy przez Belgie i niestety - mimo renomy naukowej - odmowiono mu wizy. W ten sposob odbylo sie pare przetasowan.

Najciekawsze byly moim zdaniem prezentacje Stephena Davisa i Herwiga Leirsa dotyczace dzumy w Kazachstanie. Generalnie omawiany byl model matematyczny (opublikowany w Science) pozwalajacy przewidywac epidemie dzumy na terenie kazachskiego stepu. Glownym gospodarzem bakterii Yersinia pestis jest myszoskoczek wielki (niestety musze sie posilkowac angielska wikipedia, bo polski tekst o tym gryzoniu jest po prostu tragiczny). Na tym wlasnie gatunku teraz sie skupie. Myszoskoczki zyja w koloniach. Kolonie te najczesciej skladaja sie z czlonkow jednej rodziny. Kolonia taka zajmuje obszar o ksztalcie mniej wiecej kola. Na terenie tego kola myszoskoczki "czyszcza" cala wegetacje. Tworza sie w ten sposob plamy golej ziemi, otoczone normalna wegetacja. Na podstawie obserwacji (w gigantycznym uproszczeniu!) jaki odsetek koloni jest zasiedlony (liczebnosc gryzoni zmnienia sie z roku na rok - wiele systemow mieszkalnych w okresach niskiej liczebnosci pozostaje niezamieszkanych) mozna obliczyc prawdopodobienstwo wystapienia dzumy. Problemem jest to, ze monitorowany obszar jest nie przymierzajac - porownywalny rozmiarami z terytorium Begii. Dlatego tez szuka sie metod, ktore znacznie obnizylyby koszty takiego monitorowania. I tu z pomoca przychodzi Google. Oto widok z wysokosci 2km:



I odrobine wyzej:



Biale plamki widoczne na obydwu zdjeciach to wlasnie kolonie myszoskoczkow.

Jedynym problemem moze byc czestotliwosc aktualizacji, badz (podobno najczestszy prolbem ludzi, ktorzy chca na serio pracowac z Google Earth) brak zdjec o odpowiedniej rozdzielczosci.
Jutro drugi dzien warsztatow i kontynuacja sprawzdania.
01:57, macracantorhynchus , Praca/Google
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3